Pompujesz przepychaczem w umywalce, guma mlaszcze, a woda ani drgnie? Zanim kupisz granulat, spójrz na mały otwór pod krawędzią umywalki. To przelew i przez niego ucieka spora część ciśnienia. Zatkaj go mocno mokrą ściereczką, zanurz gumę w wodzie i dopiero wtedy pompuj.
Dlaczego przepychacz pompuje, a woda dalej stoi?
Przepychacz z gumową czaszą nie wysysa brudu jak odkurzacz. Kiedy go dociskasz i odciągasz, w wodzie i w rurze zmienia się ciśnienie. Te naprzemienne pchnięcia rozluźniają albo przesuwają zator, który siedzi w syfonie lub tuż za nim.
Żeby to zadziałało, ciśnienie musi iść tylko w jedną stronę: na korek z włosów, tłuszczu czy resztek jedzenia. Jeśli w instalacji zostaje otwarta droga, woda i powietrze wybierają łatwiejszą trasę. Wtedy przy przelewie słychać chlupanie, a zator stoi nietknięty. Sama długo byłam pewna, że mam po prostu za słaby przepychacz. Wystarczyło przytrzymać ściereczkę na przelewie i ta sama guma wreszcie zaczęła pracować.
Gdzie ucieka ciśnienie: umywalka, wanna i zlew z dwiema komorami
Każde z tych miejsc ma swoją furtkę, którą trzeba zamknąć przed pierwszym ruchem:
- Umywalka. Przelew to otwór pod krawędzią misy. Złóż ściereczkę w kilka warstw, porządnie ją namocz i dociśnij dłonią na cały czas pompowania. Sucha szmatka przepuszcza powietrze, a mokra przylega znacznie lepiej.
- Wanna. Tu przelew jest w ściance nad odpływem i działa tak samo. Przyciśnij do niego mokrą ściereczkę, najlepiej z pomocą drugiej osoby, bo trudno jednocześnie trzymać szmatkę i mocno pompować.
- Zlew dwukomorowy. Pompując w jednej komorze, wypychasz wodę drugim odpływem. Zamknij go szczelnie korkiem albo mocno dociśniętą mokrą ściereczką. Jeśli zlew ma też przelew, zatkaj i jego.
Jest jeszcze jedna rzecz: woda w misie. Gumowa czasza powinna być pod powierzchnią, bo woda uszczelnia styk z odpływem. Pompowanie na sucho oznacza, że część siły znowu ucieka bokiem.
Kolejność kroków, która zajmuje kilka minut
- Wyjmij sitko i zbierz to, co widać przy wlocie: włosy, resztki jedzenia, osad.
- Zatkaj przelew mokrą ściereczką i trzymaj ją dociśniętą. W zlewie dwukomorowym zamknij też drugi odpływ.
- Nalej tyle wody, żeby gumowa czasza była zanurzona.
- Przyłóż przepychacz dokładnie na odpływ i dociśnij, aż guma przylgnie do powierzchni.
- Wykonaj kilkanaście energicznych ruchów, nie odrywając czaszy od odpływu między nimi.
- Dopiero na końcu oderwij przepychacz i sprawdź, czy woda schodzi szybciej.
Przy niewielkim zatorze poprawa bywa widoczna już po pierwszej serii. Jeśli woda ruszyła, ale wciąż spływa leniwie, powtórz całość. Pięć minut to rozsądny czas na taką próbę, choć żadna metoda nie daje gwarancji, że ruszy każdy zator.
Kiedy odkręcić syfon zamiast dalej pompować?
Gdy po kilku seriach ze szczelnie zatkanym przelewem woda dalej stoi, problem nie leży już w technice. Przepychacz najlepiej radzi sobie z miękkimi zatorami blisko odpływu. Nie poradzi sobie z twardym przedmiotem w rurze, zbitym kłębem włosów w syfonie ani z tłuszczem, który osiadł głębiej w instalacji.
Wtedy podstawiam miskę pod syfon i odkręcam jego dolną część, jeśli konstrukcja na to pozwala. Wyjmuję brud, oglądam uszczelki i skręcam wszystko z powrotem. Potem odkręcam kran i patrzę, czy na połączeniach nic nie kapie. Jeśli w domu przestało działać kilka odpływów naraz, zator siedzi dalej w rurach i potrzebna jest sprężyna kanalizacyjna albo hydraulik.
Uwaga na chemię. Jeśli do odpływu trafił wcześniej żrący udrażniacz, na przykład Kret, i jego resztki mogą być jeszcze w rurze, nie pompuj i nie rozkręcaj syfonu. Rozprysk takiego płynu grozi poważnym oparzeniem chemicznym.
