Zanim zapłacisz za tonę pelletu ponad 2500 zł, porównaj tę kwotę z typową ceną na rynku. Według raportu PelletAlert z 18 października mediana ze 173 ofert w 36 sklepach wynosi 2358 zł. Większość ofert mieści się w widełkach 2000–2500 zł. Jeśli twoja oferta wychodzi wyżej, masz powód, żeby szukać dalej.
Mediana, czyli punkt odniesienia dla twojej oferty
Mediana to cena środkowa. Połowa ofert w zestawieniu jest od niej tańsza, a połowa droższa. Dzięki temu dobrze pokazuje, ile zwykle się płaci, bo pojedyncze skrajnie drogie albo podejrzanie tanie oferty nie przesuwają wyniku. W raporcie PelletAlert wynik był o 2% niższy niż tydzień wcześniej.
Drugie źródło daje niemal ten sam obraz. PelletRadar podał 22 października medianę 2359 zł za tonę pelletu klasy A1, liczoną z 12 dostępnych ofert. Dwa niezależne zestawienia różnią się więc o złotówkę, a to bardzo dobry punkt odniesienia.
Porównując ceny, patrz na tę samą klasę paliwa. Między producentami i sprzedawcami są wyraźne różnice. Oferta za 2500 zł nie musi być zła, ale wysoka cena powinna mieć uzasadnienie w jakości, a nie tylko w znanej nazwie na worku.
Ile kosztuje zapas na sezon przy różnych cenach?
Różnica kilkuset złotych na tonie wydaje się niewielka, dopóki nie pomnożysz jej przez cały zapas. Policzyłam to na przykładzie sześciu ton, bo na takiej ilości opiera się niemieckie zestawienie cen, o którym piszę niżej. Twoje zużycie może być inne, więc podstaw własną liczbę.
- Przy 2000 zł za tonę sześć ton kosztuje 12 000 zł.
- Przy medianie 2358 zł płacisz 14 148 zł.
- Przy 2500 zł płacisz 15 000 zł.
Między dolną a górną granicą typowych ofert wychodzi 3000 zł na sześciu tonach. Sama dopłata ponad medianę, z 2358 do 2500 zł, to 142 zł na każdej tonie, czyli 852 zł na całym przykładowym zapasie. Za taką kwotę warto poświęcić wieczór na porównanie kilku sklepów.
Co mówią ceny w Niemczech
W Niemczech pellet przestał drożeć. Według HeizPellets24 z 22 października tona pelletu luzem kosztowała tam średnio około 440 euro. Przy kursie NBP z tego dnia, czyli 4,37 zł za euro, daje to około 1920 zł. To jednak cena przy zakupie sześciu ton luzem, bez opłaty za wtłoczenie paliwa do zbiornika. Nie porównuj jej więc jeden do jednego z pelletem w workach z polskiego sklepu.
Tanio tam zresztą nie jest. Na początku lipca tona luzem kosztowała około 350 euro. Obecne ceny są najwyższe od 2022 roku i o mniej więcej 25% wyższe niż przed rokiem. Pellet w workach podrożał na początku października do około 520 euro, potem nagle spadł do około 500 euro i od tamtej pory prawie stoi w miejscu. To obniżka o niespełna 4%.
Kupić teraz czy dobrać później?
HeizPellets24 spodziewa się w listopadzie i grudniu niewielkiej korekty cen w dół. Podobnie było pod koniec 2025 roku, kiedy po jesiennym uspokojeniu ceny lekko spadły. Wiele zależy od pogody. Chłodny początek zimy i fala zakupów mogą utrzymać obecne poziomy, a słabszy popyt i więcej surowca z tartaków sprzyjają obniżkom.
Polski rynek nie musi jednak pójść tą samą drogą. Oba kraje łączą handel i dostęp do surowca, ale ceny reagują u nas w innym tempie. Na razie dane z obu stron granicy pokazują głównie stabilizację na wysokim poziomie.
Sama postąpiłabym tak: jeśli oferta jest w okolicy 2358 zł albo niżej, nie czekałabym i kupiła tyle, ile potrzebuję na początek sezonu. Jeśli sprzedawca chce ponad 2500 zł, szukałabym dalej. Resztę zapasu dobrałabym po listopadzie, kiedy będzie już widać, czy przedświąteczna korekta w ogóle dotarła do polskich sklepów.
