Stoisz pod prysznicem, a woda leci krzywo, część dysz milczy, a jedna strzela prosto w ścianę? Ja przez długi czas winiłam ciśnienie. Winny był kamień. Wystarczy odkręcić słuchawkę, zanurzyć ją w odkamieniaczu na 30–60 minut albo w occie i przeczyścić dysze. Poniżej cztery kroki, które przywracają równy strumień.
Słuchawkę odkręć i zanurz w kwaśnym roztworze
Biały, twardy osad na dyszach to kamień wapienny, czyli związki wapnia i magnezu, które zostają po odparowaniu twardej wody. W dużej części Polski woda jest średnio lub bardzo twarda, powyżej 14 stopni niemieckich (°dH). Im twardsza woda w okolicy, tym szybciej dysze zarastają. Każda kropla, która zostaje na dyszy po kąpieli, zostawia trochę minerałów, a po setkach takich cykli otwory zarastają skorupą. Gorąca woda dodatkowo ten proces przyspiesza.
Przecieranie z zewnątrz nic tu nie da, bo osad siedzi w otworach. Słuchawkę odkręcam od węża i wkładam do miski z octem albo roztworem kwasku cytrynowego. To łagodne kwasy, które rozpuszczają osad i nie niszczą większości popularnych powłok armatury. Przy gotowym odkamieniaczu do chemii łazienkowej producenci zalecają 30–60 minut kąpieli. Z takim preparatem obchodzę się ostrożnie, a w każdym przypadku pracuję w rękawicach.
Gumowe dysze przemasuj palcem albo szpilką
Po wyjęciu z kąpieli przecieram powierzchnię słuchawki miękką szczoteczką, na przykład starą szczoteczką do zębów, ale bez pasty. Najważniejsza jest jednak druga część pracy. Białe, gumowe dysze trzeba przemasować palcem, a te najbardziej zatkane przeczyścić szpilką.
Rozmiękczony kamień wtedy wypada z otworów. Na koniec dokładnie płuczę słuchawkę czystą wodą, przykręcam i puszczam strumień. Jeśli któraś dysza nadal leci bokiem, wracam do niej ze szpilką albo powtarzam kąpiel.
Baterię prysznicową sprawdzam przy tej samej okazji
Kamień w baterii też potrafi osłabić strumień pod prysznicem. Gromadzi się w środku i zwęża przepływ, co odczuwa się jako spadek ciśnienia, a przy okazji może przyspieszać zużycie uszczelek.
Na zewnątrz osad najczęściej zbiera się przy wylocie wody, pod uchwytem i przy pokrętłach, czyli tam, gdzie stoi woda, a ściereczką trudno dotrzeć. Te miejsca przecieram ściereczką nasączoną octem. Żeby nie wracać do tego co miesiąc, po prysznicu wycieram baterię i słuchawkę do sucha i myję je co kilka dni, zanim osad zdąży stwardnieć.
Kolorowej armatury nie wkładaj do octu
Chrom dobrze znosi ocet. Baterie i słuchawki w kolorze czarnym, złotym czy miedzianym wymagają ostrożności. Je czyszczę wyłącznie wodą z dodatkiem delikatnego mydła o neutralnym pH i nie zostawiam ich w żadnej kwaśnej kąpieli.
Drugi błąd to sięganie po coś, co szoruje. Pasta do zębów, proszek do prania i mleczka z granulkami mogą trwale porysować i zmatowić powierzchnię, zwłaszcza chromowaną. Kamień trzeba rozpuścić, a nie zdrapywać.
