Masz kocioł na pellet z podajnikiem ślimakowym, a w ręku torebkę proszku na sadzę? Nie wsypuj go do zasobnika. Sypki środek pyli i potrafi zablokować ślimak. Ja sypię tam pellet czyszczący, czyli granulat z trocin z chemią zamkniętą w środku, który palnik spala jak zwykły opał.
Proszek w zasobniku to proszenie się o awarię
Klasyczny proszek na sadzę sprawdza się w piecach, do których sypie się go ręcznie. Kocioł na pellet działa inaczej: paliwo jedzie z zasobnika do palnika po ślimaku, a całą pracą steruje automatyka.
Sypka chemia wsypana do zasobnika zaczyna pylić, osiada na mechanizmie i może zablokować podajnik ślimakowy. W gorszym scenariuszu uszkadza automatykę, a wtedy zamiast czystego komina mam kocioł do serwisu. Dlatego do tego typu kotła proszku nie kupuję wcale.
Czym jest pellet czyszczący?
To granulat z trocin sprasowanych pod wysokim ciśnieniem, uformowany w wałeczki o średnicy 6 mm albo 8 mm, czyli wygląda dokładnie jak zwykły opał. Różnica siedzi w środku: przy produkcji do drewna dodaje się związki mineralne i katalizatory spalania. Podajnik i palnik traktują go tak samo jak pellet, który spalam na co dzień.
Chemia uwalnia się dopiero w palenisku, pod wpływem wysokiej temperatury. Substancje mineralne i krystaliczne osiadają na ściankach komory spalania i w przewodach kominowych, gdzie osuszają lepką smołę i żywicę. Zmiękczona sadza pęka i się osypuje. Część dopala się w palenisku, a reszta spada na dno układu, skąd zbieram ją mechanicznie.
Jak dawkować granulat ze zwykłym pelletem?
Pellet czyszczący wsypuje się prosto do zasobnika na paliwo. Można dać go samego albo wymieszać ze zwykłym pelletem, ale proporcje podaje producent i tych trzymam się dokładnie. Nie dosypuję na oko.
- Sprawdzam średnicę. Granulat czyszczący ma mieć ten sam rozmiar co opał, który na co dzień przechodzi przez mój podajnik: 6 mm albo 8 mm.
- Czytam skład i atesty. Część starszych preparatów opiera się na solach miedzi, które przy spalaniu mogą uwalniać związki szkodliwe dla zdrowia i otoczenia. Takich nie biorę.
- Mieszam według instrukcji. Granulat idzie solo albo w mieszance, zawsze w proporcji z opakowania.
- Sprzątam po kuracji. Osypaną sadzę z dna komory usuwam mechanicznie, żeby nie zalegała w układzie.
W marketach budowlanych i sklepach instalacyjnych spotkasz dwa rodzaje takich granulatów. Pierwsze to uniwersalne preparaty do regularnego usuwania nagaru z komory spalania, paleniska i wymiennika ciepła. Drugie to skoncentrowane mikrogranulaty nasączone substancjami aktywnymi, robione z myślą o automatycznych podajnikach i nowoczesnych palnikach.
Szklista smoła to granica dla granulatu
Pellet czyszczący dobrze radzi sobie z bieżącym nagarem, czyli tym, co odkłada się w trakcie zwykłego palenia. Jeśli komin był długo zaniedbany i siedzi w nim gruba warstwa twardej, szklistej smoły, granulat może po prostu nie wystarczyć.
Gorzej, że przy takiej warstwie nadmierne podbicie temperatury w przewodzie grozi pożarem sadzy. W tej sytuacji nie eksperymentuję z chemią, tylko najpierw wzywam kominiarza do mechanicznego czyszczenia.
Kominiarz nadal jest obowiązkowy
Granulat działa profilaktycznie: nie pozwala narosnąć grubym warstwom zanieczyszczeń i pomaga utrzymać sprawność cieplną kotła. Nie zwalnia jednak z ustawowego obowiązku okresowych przeglądów i mechanicznego czyszczenia komina przez licencjonowanego kominiarza. Od jego wizyty zależy ochrona przed pożarem sadzy i spełnienie wymogów prawnych oraz ubezpieczeniowych, więc pellet czyszczący sypię między wizytami, a nie zamiast nich.
