• Centralne ogrzewanie
  • Pleśń w rogu pokoju gościnnego? Kaloryfer skręcam tam niżej, ale nigdy do zera

Pleśń w rogu pokoju gościnnego? Kaloryfer skręcam tam niżej, ale nigdy do zera

Rozalia Górska • 3 listopada 2026
Kobieta zauważa pleśń w rogu chłodnego pokoju gościnnego
Spis treści

Spis treści

Masz w domu pokój gościnny, do którego zaglądasz od święta? Ja skręcam tam kaloryfer wyraźnie niżej niż w salonie, ale nigdy do zera. Zakręcony grzejnik oznacza zimne ściany, a na zimnych ścianach skrapla się para wodna. Stąd już krótka droga do szarych plam pleśni w rogu przy suficie.

Skąd pleśń w pokoju, w którym nikt nie mieszka?

Pusty pokój nie jest odcięty od reszty mieszkania. Wilgoć z gotowania, suszenia prania i kąpieli rozchodzi się po całym domu i trafia także tam, gdzie nikt nie bywa. Gdy w takim pomieszczeniu przez całą zimę panuje chłód, para wodna osiada w najzimniejszych miejscach: w narożnikach, przy oknie, za szafą dosuniętą do ściany zewnętrznej.

Przekonałam się o tym sama, kiedy jesienią zakręciłam grzejnik w pokoju dla gości do oporu. Po kilku tygodniach w rogu pod sufitem pojawił się ciemny nalot, a pościel w szafie pachniała stęchlizną. Cała oszczędność na ogrzewaniu poszła na odgrzybianie i malowanie ściany.

Ogrzewanie strefowe na zwykłych głowicach

To, co dziś robię, ma swoją nazwę: ogrzewanie strefowe. Zamiast trzymać jednakowe ciepło w całym mieszkaniu, ustawia się temperaturę osobno dla poszczególnych pomieszczeń. Mocniej grzeje się tam, gdzie domownicy faktycznie przebywają, słabiej tam, gdzie zagląda się tylko czasem.

Nie trzeba do tego nowej instalacji ani sterowników za ścianą. Przy klasycznych kaloryferach wystarczą zwykłe głowice termostatyczne. Każdy grzejnik dostaje własne ustawienie i to ono decyduje, ile ciepła trafi do danego pokoju.

Który pokój cieplej, a który chłodniej

Zaczynam od prostego pytania: gdzie w tym tygodniu naprawdę spędzamy czas? Na tej podstawie rozkładam ciepło mniej więcej tak:

  • Salon – głowica najwyżej, bo tu toczy się wieczorne życie całej rodziny.
  • Łazienka – też cieplej, bo nikt nie lubi wychodzić spod prysznica w chłód.
  • Domowe biuro – wyżej w dni pracy zdalnej, niżej, gdy biurko stoi puste.
  • Sypialnia – niżej niż w salonie, bo przez większą część dnia nikogo w niej nie ma.
  • Pokój gościnny – wyraźnie niżej, ale z grzejnikiem, który cały czas pracuje.
  • Garaż – jeśli w ogóle jest ogrzewany, dostaje najmniej.

Najważniejsza zasada dotyczy pokoju gościnnego i każdego innego, który stoi pusty. Celem nie jest jego wychłodzenie, tylko to, żeby nie przegrzewać miejsca, w którym nikt nie siedzi. Podstawowa temperatura sprawia, że ściany nie robią się na tyle zimne, by zbierała się na nich woda. Dlatego głowicy w tym pokoju nigdy nie kręcę do końca, nawet gdy goście przyjeżdżają tylko na święta.

Warto też co jakiś czas zajrzeć do takiego pomieszczenia i obejrzeć narożniki oraz ścianę za meblami. Ciemny nalot albo zapach stęchlizny to sygnał, że ustawienie jest za niskie i trzeba dodać trochę ciepła.

Ile pieniędzy da się w ten sposób zaoszczędzić, zależy od budynku, rodzaju instalacji i od tego, jak domownicy korzystają z pokoi. Kierunek jest jednak zawsze ten sam: energia idzie tam, gdzie jest potrzebna.

Kiedy przydaje się głowica programowalna?

Zwykła głowica trzyma jedno ustawienie przez całą dobę. Model programowalny pozwala dodatkowo ustalić, w jakich godzinach grzejnik ma oddawać więcej ciepła. To wygodne, gdy dzień w domu ma stały rytm.

U mnie łazienka grzeje mocniej rano i wieczorem, a salon dopiero wtedy, gdy wszyscy wracają do domu. W pokoju gościnnym program przez większość czasu trzyma niskie, ale bezpieczne ustawienie, a podnoszę je dopiero dzień przed przyjazdem gości. Dzięki temu nikt nie marznie, a puste pokoje nie są przegrzewane.

Źródło:

[1]

https://deccoria.pl/artykuly/cieply-i-oszczedny-dom/news-japonczycy-nie-ogrzewaja-calych-domow-zima-zobacz-jak-dziala,nId,23567968

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

pleśń
ogrzewanie strefowe
głowica termostatyczna
kaloryfer
Autor Rozalia Górska
Rozalia Górska
Nazywam się Rozalia Górska i od 10 lat zgłębiam tajniki instalacji domowych, ogrzewania oraz odnawialnych źródeł energii. Moja przygoda z tymi tematami zaczęła się od fascynacji tym, jak możemy sprawić, by nasze domy były bardziej komfortowe i jednocześnie przyjazne dla środowiska. Szczególnie interesuje mnie to, jak proste zmiany w systemach grzewczych czy wykorzystanie energii ze słońca może przynieść realne oszczędności i poprawić jakość życia. Na hydraulikwolsztynie.pl staram się dzielić się moją wiedzą w sposób zrozumiały, analizując dostępne rozwiązania i porównując ich efektywność. Zależy mi na tym, by informacje, które przekazuję, były rzetelne, aktualne i pomogły Wam podejmować świadome decyzje dotyczące Waszych domowych instalacji.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz