Kaloryfer odkurzony z wierzchu, a pokój i tak nagrzewa się opornie? Zajrzyj między żeberka. Tam siedzi kurz, którego nie zbierzesz, przecierając grzejnik od frontu. Wystarczy stara gąbka do naczyń przecięta i ściśnięta gumką recepturką w „motylka”. Maczasz ją w wodzie z płynem i przeciągasz w górę i w dół w każdej szczelinie.
Dlaczego kurz między żeberkami osłabia grzanie?
Grzejnik ogrzewa pokój w dużej mierze przez konwekcję. Powietrze przepływa między żeberkami, nagrzewa się i unosi do góry, a na jego miejsce napływa chłodniejsze. Ten ruch rozprowadza ciepło po całym pomieszczeniu.
Warstwa kurzu działa jak izolacja. Przykrywa część powierzchni grzejnika, więc ta oddaje mniej ciepła. Kłaczki zalegające w szczelinach zwężają też drogę dla powietrza i hamują konwekcję. Instalacja potrzebuje wtedy więcej czasu i energii, żeby dogrzać pokój, a to widać na rachunkach.
Jest jeszcze jeden powód. Ciepłe powietrze porywa kurz spomiędzy żeberek i roznosi go po mieszkaniu. Alergicy odczuwają to szybko, ale kurzący się kaloryfer nie służy nikomu.
Zanim zaczniesz, zakręć głowicę i poczekaj, aż grzejnik ostygnie
Kaloryfer czyszczę zawsze zimny. Zakręcam głowicę termostatyczną i czekam, aż żeberka przestaną być ciepłe w dotyku. Na gorącej powierzchni woda z płynem od razu odparowuje, a kurz przywiera do metalu w lepkie smugi. Łatwo też oparzyć dłoń wsuniętą w szczelinę.
Pod grzejnikiem rozkładam wilgotną ściereczkę albo stary ręcznik. Zatrzyma kurz, który spadnie, i ochroni podłogę przed kapiącą wodą.
Najpierw suszarka, potem gąbka-motylek
Zaczynam od suszarki do włosów. Kieruję strumień powietrza w szczeliny między żeberkami i przesuwam się wzdłuż całego grzejnika. Luźny kurz wylatuje i ląduje na wilgotnej ściereczce, która go przytrzymuje, zamiast pozwolić mu fruwać po pokoju.
Suszarka nie zdejmie jednak kurzu, który przykleił się do ścianek. Do tego służy motylek.
- Weź starą gąbkę do mycia naczyń i przetnij ją tak, żeby zmieściła się między żeberkami.
- Ściśnij ją na środku gumką recepturką albo opaską zaciskową. Brzegi rozchylą się na boki i gąbka przybierze kształt motyla.
- Zanurz ją w wodzie z płynem do mycia naczyń i odciśnij, żeby nie ciekła.
- Wsuń motylka od góry między żeberka. Trzymaj za część, która wystaje na zewnątrz, i przeciągaj go w górę i w dół wzdłuż całej szczeliny.
- Przepłucz gąbkę, gdy zszarzeje, i powtórz to samo w kolejnej szczelinie, aż przejdziesz cały grzejnik.
Sprawdziłam to na żeberkowym kaloryferze pod oknem i efekt widać od razu: już po pierwszym przeciągnięciu gąbka jest pokryta szarym nalotem. Miękkie skrzydełka dopasowują się do kształtu szczeliny i docierają tam, gdzie płaska ściereczka tylko się ślizga. Na koniec przecieram wierzch i boki grzejnika do sucha.
Czysty kaloryfer dalej grzeje słabo? Sprawdź odpowietrzenie i trzpień
Dokładne mycie potrafi poprawić grzanie, ale nie naprawi usterki. Jeśli grzejnik jest ciepły na dole, a zimny u góry, najczęściej zebrało się w nim powietrze i trzeba go odpowietrzyć zaworkiem z boku.
Gdy odpowietrzenie nie pomaga, zajrzyj pod głowicę. Po jej odkręceniu widać metalowy trzpień zaworu. Jeśli się zablokował, woda nie dopływa do grzejnika mimo odkręconego termostatu. Gdy trzpień stoi w miejscu albo kaloryfer nadal jest zimny, lepiej wezwać hydraulika, bo problem siedzi głębiej w instalacji.
