Masz szare albo żółtawe firanki? Zanim kupisz wybielacz, wymieszaj zimną wodę z maślanką w proporcji 1:1 i zanurz w tym firanki na co najmniej 12 godzin, najlepiej na noc. Rano wypierz je jak zwykle płynem do białych tkanin i nie dodawaj płynu do płukania.
Skąd się bierze szary nalot na firankach
Firanka szarzeje powoli, pranie po praniu, więc długo tego nie widać. Różnicę zauważasz dopiero wtedy, gdy powiesisz obok nową. Najczęściej winna jest woda i to, co po niej zostaje na włóknach.
Twarda woda zawiera dużo wapnia i magnezu. Przy każdym praniu część tych minerałów osiada na cienkim tiulu razem z resztkami detergentu, a taki osad zatrzymuje kurz i tkanina traci biel. Jeśli czajnik szybko pokrywa się u ciebie kamieniem, firanki dostają ten sam osad przy każdym praniu.
Drugi powód to za gorące pranie. Woda cieplejsza, niż pozwala metka, sprzyja szarzeniu. Trzeci to płyn do płukania, który oblepia włókna. Dlatego dosypanie większej ilości proszku niewiele daje. Najpierw trzeba usunąć osad z włókien, a dopiero potem prać.
Jak namoczyć firanki w maślance?
To stary domowy sposób, a jego skuteczność wynika z prostej chemii. Maślanka zawiera kwas mlekowy, który rozpuszcza osady mineralne, uporczywy nalot i część codziennego brudu. Działa przy tym łagodnie, więc zwykle nie szkodzi nawet delikatnemu tiulowi.
- Do dużej miski, wanienki albo wiadra wlej zimną wodę i maślankę w równych ilościach. Przygotuj tyle płynu, żeby firanki były całe zanurzone.
- Włóż firanki i zostaw je na minimum 12 godzin. Najwygodniej zrobić to wieczorem, wtedy rano są gotowe do prania.
- Wyjmij je i delikatnie odciśnij nadmiar płynu, bez mocnego wykręcania cienkiej tkaniny.
- Wypierz ręcznie albo w pralce. Program i temperaturę dobierz do zaleceń producenta z metki.
- Użyj delikatnego płynu do białych rzeczy i pomiń płyn do płukania.
Sama sprawdziłam ten sposób na firankach, które od dawna miały żółty odcień. Już po pierwszym moczeniu były wyraźnie bielsze, a żółte refleksy zniknęły.
Firanki z kuchni lepiej potraktować sodą
W kuchni do osadu z wody dochodzi tłuszcz i dym z gotowania. Na takie zabrudzenia lepiej działa soda oczyszczona, czyli wodorowęglan sodu. To słaba zasada, która rozpuszcza tłuszcz, radzi sobie z brudem organicznym i neutralizuje zapachy. Jeśli nie masz sody, użyj proszku do pieczenia.
Sodę możesz zastosować na dwa sposoby. Najprościej dodać 2 łyżki do detergentu przy praniu. Przy mocniej zabrudzonych firankach lepiej sprawdzi się moczenie przed praniem: rozpuść 3–5 łyżek sody w 1 litrze ciepłej wody i trzymaj w tym firanki co najmniej 2–3 godziny.
Czego nie robić, żeby szarość nie wróciła
- Nie wlewaj płynu do płukania. Oblepia włókna i to często on odpowiada za szary odcień.
- Nie pierz w wyższej temperaturze, niż dopuszcza producent. Gorętsza woda nie wybieli firanek, tylko przyspieszy szarzenie.
- Nie używaj środków do kolorów. Do białych firanek wybieraj wyłącznie detergenty do białych tkanin.
- Nie odkładaj prania na długie miesiące. Pierz firanki co najmniej raz na 4 miesiące, zanim osad zdąży się nagromadzić.
- Nie ignoruj metki przy suszeniu. Zalecenia producenta dotyczą zarówno prania, jak i suszenia.
