Pellet jest drogi, a ty w markecie budowlanym zerkasz na brykiet i zastanawiasz się, czy to dobra zamiana? Przeliczyłam to. Kupiony na całą paletę brykiet wychodzi około 1770 zł za tonę, a w paczkach po 10 kg około 2000 zł. Energii daje podobnie jak pellet, ale do kotła z podajnikiem ślimakowym go nie wsypiesz.
Paczka czy paleta? Liczy się cena kilograma
W marketach budowlanych 10-kilogramowa paczka brykietu RUF kosztuje około 20 zł. Wygląda to niewinnie, ale po przeliczeniu daje mniej więcej 2 zł za kilogram, czyli około 2000 zł za tonę.
Przy całej palecie rachunek wygląda inaczej. W jednej z ofert paleta z 960 kg brykietu kosztowała 1699 zł, co daje około 1770 zł za tonę. Zdarzają się też propozycje w okolicach 1600 zł/t, a brykiet o lepszych parametrach potrafi kosztować wyraźnie więcej.
Dlatego przed zakupem zawsze dzielę cenę przez masę. Cena jednej paczki niewiele mówi, porównywać trzeba koszt kilograma.
Ile kosztuje 1 kWh z brykietu, a ile z pelletu?
Od 2025 roku brykiet drzewny sprzedawany dla gospodarstw domowych musi mieć wartość opałową co najmniej 15,5 MJ/kg. To około 4,3 kWh energii w każdym kilogramie. Przy takim minimum wychodzi:
- paczki po 2 zł/kg: około 0,46 zł za kWh,
- paleta po 1,77 zł/kg: około 0,41 zł za kWh.
Dobry brykiet ma więcej energii. Przykładowa karta techniczna brykietu RUF jednego z producentów podaje 17–18 MJ/kg, wilgotność poniżej 8% i popiół poniżej 0,6%. Jeśli tona paliwa o wartości 17 MJ/kg kosztuje 1800 zł, kilowatogodzina wychodzi po około 0,38 zł. Pellet za 2000 zł/t o wartości 17,5 MJ/kg daje około 0,41 zł/kWh.
Brykiet wygrywa więc o kilka groszy na kilowatogodzinie. To realna oszczędność, ale nie przewrót w domowym budżecie. Pamiętaj też, że to koszt energii zawartej w paliwie. Ile ciepła trafi do pokoju, zależy od sprawności kominka, pieca czy kotła i od strat w kominie.
Do kotła z podajnikiem brykietu nie wsypiesz
Kocioł pelletowy przesuwa drobny granulat ze zbiornika do palnika podajnikiem ślimakowym. Kostka RUF albo brykiet Pini-Kay są na to po prostu za duże i nie przejdą przez mechanizm podawania.
Wsypanie ich do zasobnika to proszenie się o kłopoty. Palnik może pracować nieprawidłowo, spalanie przestaje przebiegać tak, jak powinno, a spalanie paliwa niezgodnego z instrukcją może skończyć się utratą gwarancji. Nie licz też na wygodę pelletu: brykiet najczęściej trzeba dokładać ręcznie.
Gdzie brykiet się sprawdzi
Brykiet ma sens tam, gdzie paliwo i tak dokładasz ręcznie, a producent urządzenia wprost dopuszcza takie paliwo:
- kominek przystosowany do spalania brykietu,
- piec, w tym piec kaflowy, jeśli instrukcja na to pozwala,
- kocioł zgazowujący drewno,
- kocioł wielopaliwowy, którego producent wymienia brykiet wśród paliw.
Na półce zobaczysz zwykle dwa rodzaje. RUF to prostokątne kostki prasowane w matrycy, które łatwo układać w skrzynce przy kominku. Pini-Kay jest twardszy, ma wielokątny przekrój i często otwór w środku, przez który podczas spalania lepiej przepływa powietrze. Te nazwy oznaczają technologię i kształt, a nie klasę jakości.
W porównaniu z luźnym drewnem kominkowym brykiet łatwiej przechowywać, bo kostki mają powtarzalne wymiary. Zanim zamówisz paletę, sprawdź jeszcze instrukcję swojego urządzenia i lokalną uchwałę antysmogową. To, że paliwo jest dopuszczone do sprzedaży, nie znaczy, że wolno je spalać w każdym kotle czy kominku.
